Rola rozumu w odkrywaniu dobra i jego realizacji – Stanisława Buksa CMW
Rozum – w pojęciu księdza Bosko – jawi się, jako dar Boży i jako niezbywalne zadanie,domaga się zaangażowania zarówno ze strony wychowawcy, jak i wychowanka w procesie wychowania. Rozum wskazuje wychowawcy wartości dobra, cele do osiągnięcia, a także sposoby i środki, jakie należy zastosować. Rozum angażuje wychowanka do uczestnictwa w wartościach poznanych i zaakceptowanych, aby one dokonały przekształcenia jego osoby. Ponadto rozum u księdza Bosko oznacza także rozumność, która zakłada wyrozumiałość, dialog, niezmąconą cierpliwość w trudzie posługiwania się rozumem.[1] A wszystko w tym celu, aby mogło urzeczywistniać się dobro osobowe i społeczne zamierzone przez Stwórcę w zbawczym planie miłości względem człowieka i świata.[2] W tym kontekście stawia się pytanie:, W jaki sposób św. Jan Bosko w działalności wychowawczo-ewangelizacyjnej posługiwał się darem rozumu, by stopniowo prowadzić wychowanków ku dojrzałości ludzkiej i chrześcijańskiej przez odkrywanie dobra i jego realizację?
Przypomnijmy, że święty Wychowawca z Turynu miał na uwadze bezpośrednio dobro młodzieży ubogiej i opuszczonej, a pośrednio dobro społeczeństwa, które potrzebowało odnowy i odrodzenia. Tym dobrem, o które nieustannie się troszczył było wychowanie obywatelskie, moralne i naukowe swych podopiecznych, by byli pożytecznymi obywatelami i chrześcijanami. To syntetyczne ujęcie celu ogólnego, którym była dojrzałość ludzka i chrześcijańska młodzieży, wskazuje na rys sympatii i optymizmu wielkiego Wychowawcy dla wysiłków człowieka, by mógł zbudować współczesną cywilizację na fundamencie Ewangelii. Gdy chodziło o dobro młodych w działaniu sięgał aż do zuchwałości, którą łączył z zaufaniem i współpracą z Opatrznością Bożą w postawie realizmu pedagogicznego i roztropności wychowawczej.[3] Pedagogiczna mądrość nakazywała księdzu Bosko, by pracę wychowawczą nad dobrem wychowanka rozpoczynać od akceptacji jego osoby, od uszanowania jego potrzeb, od dostosowania się do jego poziomu rozwojowego. Dlatego, spotykając po raz pierwszy młodego człowieka, zadowalał się nawiązaniem kontaktu, udzieleniem wsparcia moralnego i materialnego. Następnie pomagał, prosił, żądał tego, co wychowanek mógł zrozumieć, nie chciał zmieniać wszystkiego i to według własnej wizji,[4] ale pozostawał w dialogu z wychowankiem.
Posiadał niezwykłą umiejętność prowadzenia dialogu. W postawie przyjaciela słuchał wychowanka, by zrozumieć treść i kryjące się za nią przeżycia. A potem ułatwiał wychowankowi zrozumienie, kim jest i kim chce być, by ten zrozumiał siebie w swoim aktualnym zachowaniu. Kontynuując dialog prowadził wychowanka do nawrócenia i nakreślenia nowej zintegrowanej wizji życia. Chodziło o niesienie pomocy osobie nie narażając jej przy tym na urazy z powodu ubóstwa duchowego. Następnie młodzież, która dokonywała w sobie „nawróceń” stawała się pomocą dla innych, gdyż ich sensowniejsza egzystencja była modelem rozwoju dla innych rówieśników. Doświadczenie zdobywane w praktyce wychowawczej przekonywało księdza Bosko, że właściwy rozwój wspólnoty Oratorium uzależniony jest od indywidualnego rozwoju wychowanków.[5]
Oparcie się na rozumie pozwalało Janowi Bosko na optymistyczny humanizm, dzięki któremu uznawał istnienie naturalnego i nadprzyrodzonego bogactwa osoby ludzkiej. Dlatego nie ingerował w słabości człowieka, którego stopniowo prowadził w kierunku wewnętrznego nawrócenia. Przede wszystkim jednak stawiał na dobro istniejące w człowieku, jako źródło energii, które należy odkrywać i zasilać, aby ten mógł żyć i rozwijać się.[6] Dobro to należy rozumieć szeroko, to znaczy w sensie psychologicznym, społecznym, kulturowym, religijnym i moralnym.[7]
Nie chodzi także o rozwój jednostronny, dotyczący samego wychowanka, ale o równoczesny rozwój wychowawcy, jako osób pozostających w owocnym dialogu i bezpośrednim oddziaływaniu oraz współpracy. Odkrywanie dobra rozwojowego oraz możliwości jego realizacji oznaczało odzyskanie lub umocnienie zaufania osoby w wartościową siłę własnego jestestwa.[8] Na tym podłożu wiary w bogactwo własnych zalet i możliwości ksiądz Bosko zaszczepiał w wychowanku potrzebę pogłębienia własnego życia duchowego, zaangażowania w pracę nad sobą. Budził chęć bycia kimś i stawania się kimś,[9] pragnienie dążenia do prawdy, dobra i piękna, które stanowią o solidności każdej osoby.[10] Mówiąc językiem św. Jana Bosko, chodziło o rozwój cnót, gdyż zawsze starał się wcielać w życie naukę, jaką otrzymał w czasie snu, który miał w wieku lat dziewięciu, dotyczącą nauczania młodycho brzydocie grzechu i o pięknie cnoty. Owocem tego nauczania, w którym ważną funkcję spełnia rozum, miało być cenne dobro, a więc przyjaźń z Chrystusem Panem i Maryją – Mistrzynią .[11]
Życie św. Dominika Savio jest potwierdzeniem religijnego wykorzystania daru rozumu w procesie wychowania. I to tak dalece, że bez odpowiedniego nauczania ten młodzieniec nie zostałby świętym.[12] Niektóre zdania z biografii Dominika Savio są wystarczająco jasne: Gdy posłyszał coś, czego nie bardzo rozumiał, prosił wytłumaczenie. Stąd brał początek ten przykładny styl życia, ta dokładność w wypełnianiu obowiązków, którą trudno byłoby przewyższyć[13]. Nauczanie, o którym mówimy, wchodziło w zakres owego płodnego dialogu, zmierzającego do formacji sumień prawych, odpowiedzialnych, pragnących zgody w budowaniu pokoju i sprawiedliwości. Sumień zdolnych szanować bliźniego, życie, postęp duchowy i społeczny.[14]
Doceniając wychowawczą wartość dialogu, ksiądz Bosko przestrzegał wychowawców przed jego zaniedbywaniem, przed zastępowaniem dialogu przez krętą anonimowość wychowawczą, która posługuje się rutyną. Proces wychowawczy, pozbawiony kontaktu osobowego lub zadowalający się kontaktem przejściowym, wchodzi w świat imperium nakazu i nudy,[15]pozbawiony jest żywotności i dynamizmu rozwojowego.
Roztropność wychowawcza księdza Bosko wyrażała się także w poszukiwaniu innych „sojuszników”– środków wychowania w świecie zabawy, teatru i pracy. Stosując je chciał wyjść naprzeciw naturalnej żywotności wychowanków. Jak to sam określał, trzeba pozwalać ptakom śpiewać[16]. Stając się – według ówczesnego określenia – przywódcą urwisów z Valdocco, sam najczęściej organizował zabawy i w nich uczestniczył z ogromnym zaangażowaniem. Był duszą wszystkich imprez. Doskonale znał wartość wychowawczą zabawy i wykorzystywał ją w służbie wychowania moralnego. Chciał, by jej znaczenie rozumieli wszyscy jego wychowankowie. Zatem wyjaśniał im i zachęcał mówiąc: Bądź wesół! Jeśli ktoś oddaje się zabawie z zaangażowaniem, wykazuje, iż nie brak mu cnót moralnych. Tam, gdzie nie ma zabawy, króluje nuda, a ta jest złym doradcą. Natomiast radość wynikająca z zabawy podtrzymuje i rozwija prostolinijność, zaufanie, równowagę.[17] W myśl tej zasady wychowawczej w traktacie o systemie prewencyjnym napisał: Wychowankom niech się zostawi dużo swobody, by mogli biegać, skakać, hałasować do woli. Oprócz tego gimnastyka, muzyka, deklamacje, teatr i przechadzki są środkami bardzo skutecznymi dla osiągnięcia karności zachowania moralności i zdrowia[18]. Są to wskazania potwierdzające długoletnią praktykę wychowawczą, gdyż ksiądz Bosko właśnie w zabawie stawał się dzieckiem wśród dzieci[19].
Kolejnym środkiem naturalnym, który ojciec i nauczycielmłodzieży wprowadził do praktyki wychowawczej, jest teatr realizowany w powiązaniu z muzyką i śpiewem oraz deklamacjami. W teatrzyku, jak go nazywał najważniejszy był nie eksperyment artystyczny, ale wypełnienie trzech podstawowych celów, którymi było: rozweselać, wychowywać, pouczać przede wszystkim pod względem moralnym, gdyż tego rysu formacyjnego wymagało środowisko, na które ksiądz Bosko otworzył się, jako wychowawca.[20] Doceniał on walor teatru, za jego pośrednictwem, którego można pozytywnie oddziaływać zarówno na odtwórców ról, jak i widzów. Ci pierwsi przechodzą na scenie transformację, przeistaczają się na czas spektaklu w postacie ze sztuki, a więc w osoby inne niż są w rzeczywistości. Drudzy zaś, oglądając przedstawienie, poddają się urokowi owej transformacji.[21] W ten sposób chciał obdarowywać młodych treściami moralnie pozytywnymi, oddziaływać na osobowość człowieka i kształtować jego postawy oraz budować głębokie i autentyczne więzi międzyludzkie.
Teatr jest zjawiskiem natury religijnej. Wyrósł on, bowiem z obrzędowości i z kultu religijnego. Takie elementy obrzędowe, jak taniec, gest, muzyka, śpiew, recytacje weszły do teatru, jako stałe formy ekspresji. Dlatego też teatr może realizować cele wychowawczo-ewangelizacyjne jako nośnik wartości ewangelicznych i kulturalnych, jeśli się włączy podawane treści duchowe w ludzką współczesną nam rzeczywistość. Tak właśnie czynił św. Jan Bosko, który teatr włączył na stałe do oratoryjnego programu, a jego działalność i zadania sprecyzował w regulaminie. Uczynił z niego środek dostarczający duchowego wsparcia ubogim moralnie chłopcom, źródło godziwej rozrywki oraz formatora chrześcijańskiej duchowości. Ostatecznie teatrzyk służył głównemu celowi: uszlachetnianiu i wprowadzaniu chłopców na drogę wewnętrznej dojrzałości, prawdziwego ukochania Boga.[22] Jako propagator radości turyński Wychowawca zwykł był powtarzać: Oratorium bez muzyki to jak ciało bez duszy[23] albo: życie młodzieży musi rozbrzmiewać pieśnią, muzyką i śpiewem[24].
Mądrość pedagogiczna św. Jan Bosko ujawnia się w jego podejściu do pracy, jako środka wychowawczego. Już w dzieciństwie, w szkole matki, wiele pracował i doświadczył pozytywnego wpływu pracy na charakter człowieka. W przekonaniu, że praca uszlachetnia człowieka utwierdził się, gdy w latach szkolnych – dla zapewnienia sobie utrzymania i zdobywania wiedzy – podejmował różne prace służebne związane z wykonywaniem wielu zawodów.[25] Człowiekiem wytężonej pracy pozostał przez całe życie. Jego filozofia życiowa, natchniona przez Biblię i przez rozważania na temat dziejów ludzkości, decydowała o tym, że w bytowaniu ziemskim podstawowe miejsce przypisywał pracy.[26] Również ubogiej młodzieży, którą przygarniał, wpajał umiłowanie pracy. Świadczą o tym bardzo wyraźnie zakładane szkoły i warsztaty, ustawiczna troska o zatrudnienie chłopców oraz walka o godność ludzkiej pracy.[27] Aby podtrzymać zapał w pracy i nie dopuszczać do lenistwa, wyjaśniał wychowankom, że praca: oddala złe pragnienia i oczyszcza człowieka[28] natomiast bezczynność – jak mówił – jest największym wrogiem i walcz z nią uparcie[29]. Jednakże pracy nie stawiał ponad wszystko, jako roztropny wychowawca zalecał chłopcom racjonalny styl pracy z możliwością wypoczynku.[30] Pragnął, aby chłopcy przez pracę zdobywali umiejętności zawodowe, wzbogacali wiedzę potrzebną do wykonywania zawodu, kształtowali swój charakter i właściwą postawę moralną, postawę aktywności społecznej, umiejętność współżycia i współpracy z ludźmi.[31]
Zasadę racjonalności wykazywał w zastosowaniu nagrody i kary. Stosował nagrody słowne i rzeczowe w celu wzmocnienia wychowania, za poświęcenie, dobre zachowanie, nadobowiązkowość lub najlepsze wyniki. W zastosowaniu kar stał na stanowisku: Gdzie to jest możliwe, nie stosować żadnych kar[32]. Bezwzględnie wykluczał stosowanie kar fizycznych, gdyż rozdrażniają bardzo chłopców i poniżają wychowawcę[33]. Uważał, że pochwała za dobry uczynek, nagana za niedbalstwo – jest już nagrodą lub karą[34]. W przypadku zastosowania kar ksiądz Bosko żądał uwzględnienia pewnych warunków: wybrać najbardziej odpowiedni moment dla wychowanka z możliwością na refleksję, pozostawić nadzieję przebaczenia, pokazać, że nie działa się z namiętności czy złośliwości.[35]
W praktyce wychowawczej, kierującego się roztropnością księdza Bosko, wszystko było rozumne: regulamin, polecenia, cały kontekst wychowawczy i środowisko, które nie tłumi życia, ale stanowi propozycję wartości, aby młody człowiek działał bardziej z wolnego wyboru, rozwijał siebie i w ten sposób potwierdzał własną godność.[36] Rozum, jako władza poznawcza w naturze ludzkiej wskazuje na potencjał rozwojowy tkwiący w każdym człowieku, który przy zastosowaniu odpowiednich środków naturalnych i nadprzyrodzonych przez podmioty wychowania, może skutecznie zdynamizować proces wychowania zmierzający do rozwoju osoby ludzkiej do pełnej doskonałości.
Stanisława Buksa CMW, Rola rozumu w odkrywaniu dobra i jego realizacji, zob. tenże, Doświadczenie wychowawcze św. Jana Bosko w służbie ewangelizacji,Educatio Wydawnictwo Salezjańskie, s. 92-100.
[1] Zob. Jan Paweł II, Ojciec i nauczyciel młodzieży, list cyt., 10; por. J. Woroniecki, Katolicka etyka wychowawcza, t. 1, Lublin 1986, s. 110. System prewencyjny przeniknięty jest tym, co nazywa się poczuciem zdrowego rozsądku, racjonalnością, sensownością. Dotyczy to zarówno relacji między wychowawcą a wychowankiem, jak i odniesień do Boga. Ksiądz Bosko był przeświadczony o tym, że w codziennym życiu człowiek winien kierować się rozumem, a nie pasjami. Wymaga tego postępowanie zgodne z własnym sumieniem, nawiązywanie autentycznego dialogu z innymi ludźmi, wykorzystywanie indywidualnych zdolności dla dobra ogółu. Zob. H. Łuczak, Posługa duszpasterska wśród młodzieży polskiej, dz. cyt., s. 104-105.
[2] Osoba ludzka doskonali się przez uczestnictwo, które jest aktywnością, otwarciem dwu-stronnym tzn. odbiorem i dawaniem wartości. Doskonałość osoby nie jest niczym innym, jak zdolnością wyboru dobra, jego współtworzenia i uczestnictwa w nim przez tworzenie. Wynika z tego, że doskonałość jest zdolnością miłowania, miłowania dobra i miłowania tych, którym dobro to musi być przekazywane. Zob. J. Majka, Wychowanie chrześcijańskie – wychowaniem personalistycznym, w: Wychowanie w rodzinie chrześcijańskiej, dz. cyt., s. 43.
[3] Zob. K. Misiaszek, Główne idee system prewencyjnego św. Jana Bosko, art. cyt., s. 47; zob. także R. Pomianowski, Obecność wychowawcza wśród młodzieży w praktyce i pismach św. Jana Bosko, art. cyt., s. 55.
[4] Zob. tamże, s. 57-58. Dialog staje się kontaktem pomocnym dzięki akceptacji: Kiedy jakiś człowiek przeżywa wobec innego człowieka prawdziwą, nie fałszowaną akceptację i pozwoli mu ją odczuć, ma możność stać się dla niego ogromną pomocą. Jego akceptacja drugiego takiego jakim jest stanowi ważny czynnik w pielęgnowaniu stosunków, które pozwalają drugiemu człowiekowi rosnąć, rozwijać się, przeprowadzać pozytywne zmiany, uczyć się rozwiązywać swoje problemy, dochodzić do zdrowia psychicznego, stawać się bardziej produktywnym i twórczym i urzeczywistniać wszystkie swoje możliwości (…) kiedy człowiek czuje, że ten drugi go akceptuje takim jaki jest, staje się niezależny i od tej chwili może zacząć się zastanawiać nad tym jak chciałby się zmienić, jak mógłby stać się inny i zrealizować więcej z tego, do czego jest zdolny. T. Gordon, Wychowanie bez porażek, tłum. A. Makowska, E. Sujak, Warszawa 1993, s. 35; zob. także T. Bajkowski, Stymulowanie do rozwoju jako podstawowy czynnik działalności prewencyjnej, w: Ksiądz Bosko i jego system wychowawczy, dz. cyt., s. 348-351.
[5] Zob. T. Gordon, Wychowanie bez porażek, dz. cyt., s. 58-59; por. L. Cian, System zapobiegawczy św. Jan Bosko, dz. cyt., s. 67. Dokumenty 23 Kapituły Generalnej Salezjanów mówią, że obecność młodzieży zaangażowanej jest prawdziwym znakiem nadziei. Są wśród nich tacy młodzi, którzy przeżyli swe życie w sposób zwyczajny, w dobroci i oddani innym aż do świętości. Są nimi z naszej tradycji: Dominik Savio, Laura Vicuňa, Zefiryn Namuncura i inni. Ksiądz Bosko uczynił z nich postacie wyjątkowe, stojące w awangardzie ewangelizacji innych młodych ludzi (…). AKG 23 SDB, nr 70-71.
[6] Zob. J. Wilk, Atmosfera rodzinna w wychowaniu, art. cyt., s. 92; por. K. Misiaszek, Postawy wychowawcze, w: Wychowanie chrześcijańskie w duchu św. Jana Bosko, art. cyt., s. 121.
[7] Zob. M. Majewski, Uwarunkowania wychowawczej skuteczności, w: Wychowanie chrześcijańskie w duchu św. Jana Bosko, art., s. 110-111.
[8] Zob. L. Cian, System zapobiegawczy św. Jana Bosko, dz. cyt., s. 67; por. R. Pomianowski, Obecność wychowawcza wśród młodzieży w praktyce i pismach św. Jana Bosko, art. cyt., s. 58.
[9] Zob. J. Wilk, Atmosfera rodzinna w wychowaniu, art. cyt., s. 92.
[10] Zob. L. Cian, System zapobiegawczy św. Jana Bosko, dz. cyt., s. 65. W pedagogii księdza Bosko występują następujące elementy kształtujące osobowość wychowanka: nauka – a więc szukanie prawdy; wesołość – sport, radość, kontemplacja cudów przyrody w czasie wycieczek – a więc szukanie,odkrywanie wiedzy i piękna, wreszcie uczciwość, prawdomówność, szczerość – a więc szukanie dobra i dążenie do świętości. G.Luce, Zasady wychowawcze księdza Jana Bosko, art. cyt., s. 13-14.
[11] Zob. MB 1, s, 124-125; por. WO, s. 14-16. Ksiądz Bosko był przekonany o tym, że ten, który naprawdę chce być wielki, musi zacząć w młodości kroczyć odważnie drogą cnoty. MB 6, s. 99. Zachęcał do postępowania drogą cnoty mówiąc: Trwajcie na drodze cnoty, a zawsze będziecie mieli pokój w sercu, życzliwość ludzką i błogosławieństwo Pana.MB 12, s. 278; zob. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, dz. cyt., s. 58; zob. także G. Luce, Zasady wychowawcze Księdza Jana Bosko, art. cyt., s. 4-5.
[12] Zob. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, s. 59.
[13] J. Bosko, Życie świętego Dominika Savio, tłum. A. Gryczyńska, Warszawa 2002, s. 59; por. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, s. 59.
[14] Zob. L. Cian, System zapobiegawczy św. Jana Bosko, dz. cyt., s. 65. Ksiądz Bosko przywiązywał wielką wagę do wyrobienia zdolności poprawnego rozumowania. Dlatego pomagał swoim wychowankom w poszukiwaniu racjonalnych uzasadnień podejmowanych decyzji, uczył ich krytycznego spojrzenia na rzeczywistość. Zob. H. Łuczak, Posługa duszpasterska wśród młodzieży polskiej, dz. cyt., s. 105.
[15] R. Pomianowski, Obecność wychowawcza wśród młodzieży w praktyce i pismach św. Jana Bosko, art. cyt., s. 60.
[16] MB 6, s. 3; zob. J. Wilk, Atmosfera rodzinna w wychowaniu, art. cyt., s. 92; zob. także R. Weinschenk, Podstawy pedagogiki księdza Bosko, dz. cyt., s. 194-196.
[17] Zob. T. Jania, Elementy sztuki w działalności św. Jana Bosko, Nostra 1987, nr 283, s. 12-13; zob. także M. Lewko, Ksiądz Bosko i jego “Teatrzyk”, Seminare 1987-1988, s. 68; H. Kopiec, Intuicje wychowawcze św. Jana Bosko w świetle jego ulubionych powiedzeń, w: Ksiądz Bosko i jego system wychowawczy, dz. cyt., s. 118-120.
[18] J. Bosko, System prewencyjny w wychowaniu młodzieży, dz. cyt., s. 438.
[19] A. Auffray, Święty Jan Bosko, dz. cyt., s. 172.
[20] Zob. M. Lewko, Ksiądz Bosko i jego „Teatrzyk”, art. cyt., s. 68.
[21] Zob. tamże, s. 67.
[22] Zob. tamże, s. 69. Św. Jan Bosko wyznaczając cele teatrzykowi oratoryjnemu, w punkcie szóstym Regulaminu z roku 1871 napisał: Należy dokładać starań, aby sztuki byty przyjemne i nadające się do rozweselania i zabawiania, zawsze jednak winny być pouczające, moralne i krótkie. MB 6, s. 106-108; zob. także P. Braido, System wychowawczy księdza Bosko, dz. cyt., s. 49-50.
[23] MB 5, s. 347; 15, s. 57; por. K. Niegowski, Muzyka w systemie wychowawczym księdza Bosko, w: Ksiądz Bosko i jego system wychowawczy, dz. cyt., s.190.
[24] MB 11, s. 222. Biografowie księdza Bosko wyjaśniają, że w całokształcie jego wychowania potężnym środkiem zapobiegawczym okazały się także lekcje śpiewu.MB 3, s. 150, 321-322.
[25] Zob. M. Majewski, Elementy metodyki pedagogiczno-katechetycznej w ramach systemu prewencyjnego św. Jana Bosko, dz. cyt., s. l3-14.
[26] Zob. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, dz. cyt., s. 127.
[27] Zob. T. Bosco, Ksiądz Bosko wychowawca, dz. cyt., s. 179-181.
[28] J. Bosko do NN, 12 stycznia 1878, w : Epistolario, t. 3, s. 272; cyt., za F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, dz. cyt., s. 128.
[29] Ksiądz Bosko wyjaśniał, że praca jest obowiązkiem: człowiek moi chłopcy, jest stworzony do pracy (…) niegodny jedzenia ten, kto nie chce pracować. MB 4, s. 748; zob. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, dz. cyt., s. l28.
[30] W odniesieniu do kwestii wypoczynku mówił: Skutecznym środkiem zachowania zdrowia jest dostateczny odpoczynek. MB 13, s. 246. Zob. K. Misiaszek, Główne idee systemu prewencyjnego św. Jana Bosko, art. cyt., s. 48.
[31] Święty Wychowawca zabiegał, by wychowankowie z kulturą religijną łączyli kulturę zawodową, dlatego napisał: Chłopcy w zakładach mają się uczyć prawd wiary a równocześnie będą przygotowywać się do jakiegoś zawodu. G. Bosco, Regulae seu Constitutiones Societatis S. Francisci Salesii (…) Torino 1874; por. F. Desramaut, Ksiądz Bosko i życie duchowe, dz. cyt., s. 125; zob. także M. Majewski, Psychologiczne podstawy systemu prewencyjnego św. Jana Bosko, Oświęcim 1965, s. 187-188, mps BKUL.
[32] J. Bosko, System prewencyjny w wychowaniu młodzieży, dz. cyt., s. 441.
[33] Tamże.
[34] Tamże.
[35] Jego pedagogię dobroci potwierdzają znamienne wyznania i pouczenia, będące owocem doświadczenia: Więcęj się osiągnie jednym pełnym miłości spojrzeniem i jednym słowem zachęty dodającym sercu otuchy niż wieloma wyrzutami. MB 16, s. 444; Niech miłosierdzie i cierpliwość towarzyszą ci stale i przy rozkazach, i przy naganach. Postepuj tak, by z twoich słów i czynów każdy mógł poznać, ze dbasz o dobro dla duszy. Wzywa do jak największej roztropności, by uczeń pojął swą winę rozumem i wiarą. MB 16, s. 439-447.
[36] Zob. J. Wilk, Atmosfera rodzinna w wychowaniu, art. cyt., s. 92; zob. także K. Misiaszek, Główne idee systemu prewencyjnego św. Jana Bosko, art. cyt., s. 46-49; por. L. Cian, Wychowanie w duchu księdza Bosko, dz. cyt., s. 197.











